Pytamy Magdę Danaj – wywiad z artystką

obraz na PCV

Kiedy zaczęłaś rysować „na poważnie” i jakie było to pierwsze poważne  dzieło?
Na poważnie to chyba wtedy, kiedy w końcu mój rysunek zobaczył ktoś więcej niż ja i mój ówczesny chłopak :) Myślę, że pierwsza publikacja na blogu to był ten moment, w którym wszystko się zaczęło. Mogłam nadal rysować sobie po zeszytach, ale z drżącym sercem wystawiłam się na widok publiczny blogosfery. Dzisiaj nie mogę patrzeć na te rysunki, ale wtedy zdobyły przychylność sporej grupy ludzi.

Jak powstają Twoje prace? Dużo poprawiasz?
Rysuję na tablecie graficznym, więc mogę poprawiać do woli. Ale staram się tego nie robić. Nie jestem skrupulatna ani dokładna, raczej nonszalancka w porysunkach. Co innego jeśli chodzi o ilustracje. Wtedy musi być ładnie.

Tekst towarzyszący Twoim grafikom jest znaczący, o ile nie kluczowy. To  prawdziwa Magda Danaj, czy nieco koloryzujesz?
Kim jest prawdziwa Magda Danaj sama chciałabym się kiedyś dowiedzieć :) Nie, to nie ja. A raczej: tak, to też ja. Zdarzyło się umieścić w porysunkach kilka przełomowych momentów w moim życiu, ale zwykle są to obserwacje ludzi i ludzkich relacji. A jeszcze częściej zupełnie nieistniejące dialogi, które przychodzą do głowy, gdy zaczynam rysować.

Dla kogo i po co tworzysz?
Tworzę dla siebie. Mam z tego ogromną satysfakcję. Ale kłamałabym gdybym powiedziała, że nie jest dla mnie ważny odbiór moich rysunków. To daje mnóstwo energii. Uwielbiam, kiedy ludzie piszą do mnie maile. Czasem kończy się to wymianą uprzejmości, czasem rozmową o życiu, związkach. Ale za każdym razem jest to dla mnie ważne.

Jak sądzisz, dlaczego ludzie uwielbiają Twoje prace? Zwłaszcza kobiety,  myślisz, że się po prostu utożsamiają z ich zawartością?
Nie wiem. Nie odkrywam Ameryki, nie mówię jak żyć. Raczej jest to twórczość gorzka, która jednak ludzi bawi. Być może mówię o całkiem przeciętnych rzeczach, które pojawiają się w głowach większości kobiet i mężczyzn. Jeszcze raz więc – Ameryki nie odkrywam.

Jakie jest Twoje artystyczne marzenie?
Chciałabym narysować nowelę graficzną, długi format. Chciałabym wydać album z porysunkami, może już niedługo to się ziści.  A oprócz tego… żyć z tego, co kocham, mieć otwarty umysł i nie zwalniać tempa. To mi wystarczy.

Jak Ci się żyje w Polsce? Myślałaś o wyjeździe gdzieś daleko, czy gdański  Wrzeszcz wchłonął Cie na dobre?
W sumie mogłabym pracować gdziekolwiek na świecie, potrzebuję tylko internetu. Wspaniale byłoby rysować na plaży w Hiszpanii, w kafejce w Paryżu lub gdziekolwiek. W Polsce żyje się trudno, ale daję radę. Lubię trudno. Poza tym zapuściłam faktycznie we Wrzeszczu korzenie i nie zapowiada się na to, żebym go zdradziła.

Co chciałabyś przekazać ludziom? W „trzech słowach”.
Pozdrawiam wszystkich Polaków.

Co będzie tworzyła Magda Danaj za 10 lat? Bo tworzyła będziesz, prawda?
Nie wiem. I to jest najlepsze.

No i z ciekawości, ile grafik masz na koncie?
O Boże, nie mam pojęcia. Mam taki bałagan w komputerze, że nigdy się nie doliczę.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony internetowej z pełną ofertą Magdy Danaj : www.puppart.pl .

Tags: